piątek, 23 grudnia 2011

Witam wszystkich po długiej przerwie, i wesołych świąt. :)

Witam wszystkich po bardzo długiej przerwie. Z Poziomką wiedzie mi się dobrze, mamy różne wzloty i upadki, ale ogólnie jest całkiem przyjemnie. Nie miałem zbytnio czasu żeby tu pisać, ale praca, dom, praca i moja Poziomka pochłonęły mnie caaałkowicie. Stwierdziłem, że trzeba jednak to nadrobić, ale nie tylko w formie pisemnej - pomyślałem o formie video, które moglibyście oglądać z naszymi chorymi akcjami. :D Za kilka minut pojawi się specjalna ankieta ,, czy chcecie żeby się pojawiły te filmiki z nami? " i od jej wyników będzie zależało to czy zrobimy te filmiki czy nie. Pozdrawiam, Mr. Niente wesołych i zdrowych świąt życzę wszystkim.

środa, 12 października 2011

JOANTE



































czwartek, 8 września 2011

bez Ciebie każda chwila to udręka.

A gdy Cię nie ma przy mnie w moim sercu pustka,
Chce raz jeszcze spojrzeć w Twoje oczy, poczuć Twe usta.
Dotyk Twojej dłoni, ciepło Twego ciała (...)

Każda chwila z Tobą jest tak piękna,
Lecz ucieka tak szybko. Chciałbym zatrzymać czas
I mieć Cię przy sobie już na zawsze blisko.
Aby móc Cię znów zobaczyć oddałbym wszystko (...)

Prawdziwa miłość jest tylko jedna,
Razem nie zbłądzimy choćby droga była długa i kręta.
Bowiem moje serce płonie żywym ogniem (...)
Cokolwiek robię ciągle Ciebie mam w mej głowie,
A jesteś wszystkim czego potrzebuje ukrytym w jednej osobie.


A teraz siedzę sam na sam z mymi myślami,
Targany rozterkami, otoczony ciszą.
I choć tyle przeszkód stoi między nami
Przy Tobie czuję że wszystkie marzenia się ziszczą.
I chociaż nie wiem jaką życie jutro rzuci kartą,
Staram się jak mogę bo wiem że warto.
Zaufanie, zrozumienie- dzięki Tobie znam To.
Szczera jedna miłość- dzięki Tobie mam To.
I z utęsknieniem czekam na ten dzień,
Kiedy będę mógł znów zobaczyć Cię.
Wszystko łatwiejsze jest odkąd mamy nawzajem siebie.
Chce przy Tobie być w każdej chwili dobrej
Jak i tej kiedy będziesz w potrzebie. (...)


Ty jesteś tak daleko, bez Ciebie nie jest lekko,
Ale miłość daje mi siłę by szczęśliwie żyć!

niedziela, 4 września 2011

14 miesięcy.







Dziś mija Nam 14 miesięcy razem. Ju-huu!


A zdjęcie pochodzi z dzisiejszego spaceru.























Choć szczerze między nami jest różnie... To i tak Cię kocham, Niente. Wierzę w to, że w końcu się ogarniemy i już będzie OKAY między nami, że te kłótnie może nie to że się skończą, ale ograniczą do minimum... Postaramy się? Przecież jesteśmy tacy zajebiści. Jesteśmy sobie przeznaczeni. Jesteśmy zakochani. Dlaczego miało by to się w ogóle skończyć? Tylko dlatego, że od kilku miesięcy zbyt często się kłócimy? Przecież to można jakoś rozwiązać. Wierzę w to, wierzę w Nas. Musimy być razem, bo razem możemy być wyjątkowi, a osobno zwyczajni.
Kocham Cię,rozumiesz? Kocham, kocham, kocham! I nie chcę przestawać Cię kochać. Nie chcę zapominać o tym wszystkim co nas łączy. O tych wszystkich dobrych chwilach, pięknych wspomnieniach... Bo oczywiście o tych złych chcę zapomnieć jak najszybciej... Ty też powinieneś. :) Może wtedy było by nam łatwiej dawać sobie z tym wszystkim radę i utrzymać miedzy nami pokój i spokój. I cieszyć się ze swojego towarzystwa. Tego, że mamy coś wyjątkowego, coś, o czym wielu marzy. Coś, co wielu chciało by nam odebrać.

Wszystkiego najlepszego z okazji 14 miesięcy. Oby tych miesięcy przybywało i przybywało, nam razem, zawsze razem.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

https://twitter.com/_JOANTE


czwartek, 30 czerwca 2011

Nie wiem jak zacząć, ale może po prostu napiszę prosto z mostu.


Ja osobiście tutaj nic nie piszę i nie dodaję od pewnego czasu z tego powodu, że było już xxx notek pod rząd podpisanych moim imieniem. A to nie o to chodzi, mieliśmy  r a z e m  pisać. Trochę Jego postów, trochę moich. A powoli się z tego robił mój trzeci blog (a po co mi trzeci blog? wystarczą mi te dwa co mam). Dlatego jest sprawa. Jeśli chcecie by znów coś tutaj się działo, pojawiały się notki i zdjęcia i inne... To proszę Was, przekonajcie Niente. Najlepiej po prostu w komentarzach piszcie że chcecie by napisał notkę. Podejrzewam, że im więcej komentarzy tym lepiej. [ spamujcie nawet jak musicie!] Może go wreszcie przekonacie (bo ja widać nie potrafię ;c ). I coś napisze i potem ja też będę mogła napisać i blog odżyje.   Zwłaszcza, że przecież za 4 dni mija nam 365 dni - R O K razem! Tak, to już za 4 dni. (Bez dziś) Znaczy, chcąc być dokładnym i szczegółowym to 4.lipca właśnie się poznaliśmy choć ,,być ze sobą"zaczęliśmy ok. 10.lipca. Ale obydwoje stwierdziliśmy, że na rocznicę wolimy 4.lipca. Dlatego postarajcie się z tymi komentarzami (nawet niech to będzie zwykłe ,,NIENTE CHCEMY NOTKĘ OD CIEBIE!") to może uda Wam się go przekonać i na tą rocznicę coś Łajza napisze!!!

środa, 11 maja 2011

Happysad - 30 raz.






nasze radio wciąż gra
a ty odchodzisz 30 raz

ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie

wszak i ja kocham Ciebie i tak
odchodzisz już 30 raz
30 raz zostaję sam(a)...



to skomplikowane.


niedziela, 24 kwietnia 2011

I believe in nothing but the beating of our hearts.

 
 
Ech... Strasznie tęsknie za tą moją złośnicą...
Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nie mogę spać, jedzenie też mi jakoś nie wchodzi ;/ Kocham ją i każdy dzień osobno jest dniem straconym. Nie wiem jak nazwać to uczucie tej rozłąki... taki ból połączony ze strasznym przytłoczeniem. Zupełnie jak bym umierał pod stertą kamieni.
Na szczęście jeszcze kilka godzin i znów będę mógł przytulać, całować i wkurwiać się na wybrankę mojego serca ;D Problem jest taki że nie będę miał transportu więc czeka mnie długi spacerek... no ale czego się nie robi dla miłości ;) Mam też jeden dość szalony pomysł... ale może namówię Poziomkę do jego realizacji.


Wiem że długo nie pisałem ale jak to zawszę powtarzam mojemu kotkowi: ,,Wole okazywać uczucia niż o nich pisać''

Pozdrawiam
Wesołych świąt tak btw, ;)

czwartek, 21 kwietnia 2011

czwartek, 14 kwietnia 2011

... i tak źle i tak niedobrze.

Ja nie wiem jak to jest. Jesteś u mnie praktycznie 24 na dobę, przez cały tydzień, miesiąc, kilka miesięcy. Momentami mam Ciebie dość, tak samo jak Ty mnie. Wkurzamy się nawzajem totalnymi głupotami. Ale to raczej normalne. Ale... Ale jak tylko pojedziesz do Wiskitek, i nocujesz w domu (na szczęście nie zdarza się to zbyt często:*) to tęsknię jak głupia. Brakuje mi Ciebie. Herbata mi już tak nie smakuje, papierosy także. Wszystko mnie wkurza, a zwłaszcza Yuna, która non stop na mnie włazi. Brakuje mi Ciebie. Mówisz mi, że teraz mam swój czas, że mogę siedzieć przy kompie ile chcę,  nawet całą noc. Ale mi brakuje tego Twojego wkurzania się, że 'cały czas przy kompie, że w głupią grę gram, albo siedzę na tym pieprzonym facebooku'. TAK, tak! Brakuje mi nawet Twojego zrzędzenia. Bo bez Ciebie to już nie to samo. Po co mam siedzieć przed tym kompem, skoro nie widzę jak Cię to irytuje? Skoro nie widzę Ciebie, leżącego w moim łóżku, prychającego na mnie? Nie sprawia to już mi takiej frajdy. Nie jak Ciebie nie ma, jak śpisz we własnym łóżku.
O, a skoro mowa o łóżku... Mimo wszystko siedzę przed tym kompem całą noc, leżę na kanapie i przeglądam totalne bzdury w Internecie, tylko dlatego że... Nie lubię chodzić do łóżka sama. Bo jest ono takie cholernie zimne bez Ciebie. I w ogóle jest takie chujowe, nie podoba mi się.
Po co mam się tam kłaść, skoro wiem, że jak się położę to mnie nie obejmiesz? Że nie wtulisz się we mnie i nie powiesz mi jak bardzo mnie kochasz? Ty nawet jak położysz się i zaśniesz zanim ja przyjdę do Ciebie, to jak tylko się położę to mnie przytulasz, przez sen. Co by się nie działo, zawsze Twoje ramiona są moim schronieniem. A dziś? Nie ma ich. Nie ma Ciebie. Nie pójdę spać. Nie chcę spać.
 
,, Noc i dzień zlewa się w jedną całość kiedy nie ma Ciebie"...



Bez Ciebie... Bez Ciebie... Bez Ciebie...
Nie, nie, nie, nie, nie!...
Brak Ciebie, Ciebie brak. Ciebie brak, brak Ciebie.
T ę s k n i ę.
Głupieję z tęsknoty.